Złota rybka a’la Caroline

Aktualności Blog kulinarny Gorący temat

Dziś zapraszam Was na rybkę. W Wiśle złowiłam taaką rybę! Przed Państwem Pan Leszcz. Gatunek śródlądowy ryby, karpiokształtny z rodziny karpiowatych. Leszcz zwykle w cieniu karpia, niedoceniany na naszych stołach. A to błąd. Pyszne białe mięso, sporo ości, ale ładnie odchodzą.
Rybę należy wypatroszyć, zdjąć łuskę (ładnie schodzi). Następnie należy nasolić i obłożyć cebulą. Wstawiamy do lodówki na całą noc. W ten sposób leszcz naturalnie się odmula i oczyszcza. Następnego dnia opłukujemy z nadmiaru soli pod bieżącą wodą. 
Przechodzimy do smażenia na oleju. Polecam dwa sposoby.
Pierwszy: rybę natrzeć pieprzem i solą do smaku, panierować w jaju i bułce tartej. Smażyć na złoty kolor.
Drugi: rybę natrzeć pieprzem cytrynowym i smażyć saute bez panierki.
Życzę smacznego, a rybakom życzę połamania kija i … złotej rybki.
Z pozdrowieniem wędkarskim, Karolina Kępczyk 
Ciekawostka: w sierpniu w Nowym Warpnie w powiecie polickim odbywa się Święto Leszcza.Leszcz osiąga ponad 6 kg masy ciała i ponad 80 cm długości. Rekordowy okaz, złowiony w 1912 roku w Finlandii, ważył 11,5 kg. Rekord Polski to 6,95 kg, okaz złowiony w 2008 roku w Wiśle pod Płockiem. 


1 thought on “Złota rybka a’la Caroline

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *