W małym przedszkolu

Aktualności Gorący temat Szkoła

Rozmowa z Joanną Szczepaniak, kierowniczką Niepublicznego Punktu Przedszkolnego w Ratajach Słupskich

– Niektórzy radni pytają dlaczego Gmina Pacanów dofinansowuje punkt przedszkolny w Ratajach?

– Wątpliwości dotyczące istnienia tej placówki pojawiają się dlatego, ponieważ organem prowadzącym jest Caritas Diecezji Kieleckiej, tymczasem wszystkie dzieci, które tu uczęszczają są mieszkańcami gminy Pacanów.

– Od dawna placówka istnieje?

– Od 2011 roku. Początkowo dzięki  porozumieniu władz gminy Pacanów i Caritas Diecezji Kieleckiej niszczejący budynek, należący do parafii Rataje, w którym się znajdujemy, został odremontowany. Powstała tu Świetlica dla Małych Dzieci, siedzibę znalazło też lokalne stowarzyszenie. Natomiast od 1 lutego 2017 roku nasza placówka zmieniła formę i została przekształcona w punkt przedszkolny. Stało się tak dzięki projektowi pod nazwą „Kapitalne Przedszkolaki”. Przedsięwzięcie realizowane było na mocy umowy podpisanej pomiędzy Zarządem  Województwa  Świętokrzyskiego a Caritas Diecezji Kieleckiej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego na lata 2014 – 2020. Obecnie działamy w ramach jego kontynuacji. Tak więc przemierzyliśmy drogę od świetlicy do punktu przedszkolnego. Stało się to oczywiście przy udziale gminy. Obecnie wpisani jesteśmy do rejestru placówek oświatowych, realizujemy podstawę programową wychowania przedszkolnego, podlegamy kontroli m.in. Kuratorium Oświaty. Dodam jeszcze, że dzięki środkom projektowym możliwe było wyposażenie Punktu w sprzęt i specjalistyczne pomoce edukacyjne.

– Pani przyszła do przedszkola z Caritasu?

– Przez wiele lat pracowałam w domu opieki społecznej, 500 metrów stąd, a z dziećmi prowadziłam jedynie zajęcia logopedyczne, czasem miałam zastępstwo. Nieustannie jednak uzupełniałam wiedzę, żeby w przyszłości pracować z maluchami, o czym marzyłam od najmłodszych lat. Ukończyłam m.in. logopedię, pedagogikę wczesnoszkolną i przedszkolną, pedagogikę społeczno – opiekuńczą. W najbliższym czasie mam zamiar uzupełnić wykształcenie o dwa nowe kierunki.

– Gmina pomaga?

– Dzięki uchwale Rady Gminy Pacanów otrzymujemy dotację w wysokości 40 proc. podstawowej kwoty dotacji dla przedszkoli. Ponadto gmina zapewnia obsługę techniczną budynku i sprawnie to działa. Niepokoją nas więc obawy, że zbyt naciągamy budżet.

– To były obawy tylko jednej radnej, ale skoro się pojawiły, warto sprawdzić. Zresztą 40 procent podstawowej kwoty dotacji to przecież niewiele.

– Dlatego też od września br. część kosztów będą musieli ponosić również rodzice ponieważ zostanie wprowadzone czesne. Opłata ta nie pozwoli nam jeszcze wyjść na prostą, ale… resztę dołoży Caritas.

– Jakie koszty poniosą rodzice?

– 100 zł miesięcznie przy pełnej frekwencji dziecka oraz za wyżywienie – ponad 150 złotych.

 – W mieście płaci się i 500 zł.

– Jak na warunki wiejskie to i tak dużo. W okolicy nie ma placówek, w których rodzice płacą czesne, więc  było to spore zaskoczenie. Na szczęście dorośli rozumieją rolę edukacji przedszkolnej w przygotowaniu ich dzieci do kolejnych szczebli edukacyjnych, są także zadowoleni ze standardu jaki wypracowaliśmy, dlatego zdecydowali się ponosić koszty.

– Czy każdy może oddać do Was dziecko?

– Tak. Są to mieszkańcy Rataj i okolicznych wiosek, położonych ściśle wzdłuż Wisły, dla których pozostałe placówki wychowania przedszkolnego zlokalizowane są w znacznej odległości – za daleko, nie po drodze. Poza tym nasz Punkt ma już „markę”,  pewną renomę, zasłużył na zaufanie. Wciąż docierają do mnie takie informacje. Bardzo cenimy sobie także współpracę z rodzicami.

– 7 lat pracy dało wynik.

– Placówka silnie wrosła w lokalną społeczność – mamy nadzieję, że na stałe.

 – Ile macie dzieci?

– Możemy przyjąć 25 i tyle do nas przychodzi. Obecnie dysponujemy tylko jednym miejscem wolnym. Natomiast na rok szkolny 2019/2020 połowa miejsc jest już zajęta, pomimo iż nie prowadzimy żadnego naboru. Rodzice po prostu przychodzą i proszą o wpisanie dziecka na listę.

– Jak wygląda dzień w przedszkolu?

– Od godziny 7.00 do 8.30 dzieci się schodzą, mają czas na swobodną zabawę według swych zainteresowań i preferencji, potem nadchodzi czas na zajęcia integracyjne. Następnie jemy śniadanie, po którym są właściwe zajęcia edukacyjne czyli nauka. Później dzieci mają chwilę wytchnienia i znów nauka w formie zróżnicowanych aktywności ruchowych na świeżym powietrzu lub w sali zajęć muzycznych, plastycznych i innych. Później obiad, odpoczynek i praca indywidualna lub grupowa. Do tego katecheza, język angielski, zajęcia logopedyczne. Dzieci, które zostają w placówce najpóźniej dostają jeszcze zdrowe przekąski aby nie szły do domu głodne. Tak naprawdę bardzo trudno jest w skrócie zawrzeć wszystko, co się u nas dzieje. Często gościmy tutaj różne osoby, które mają do przekazania ciekawe informacje, prowadzimy pogadanki, prelekcje, wyjeżdżamy na wycieczki czy do zaprzyjaźnionych placówek. Robimy też rzeczy całkiem prozaiczne jak pieczenie ciasteczek bożonarodzeniowych, rogalików czy gofrów.

Dużym zainteresowaniem cieszy się nasza strona na FB, głównie dlatego, że rodzice mają możliwość na bieżąco obserwować co dzieje się  w placówce, co ich dziecko robiło w danym dniu, jak funkcjonuje. Zależy nam żeby nieustannie coś się działo. Obecnie przygotowujemy się do realizacji projektu unijnego angażującego różne grupy wiekowe pod nazwą „Z Niepodległą przez pokolenia”, z którym ruszamy od września. W ramach działań projektowych dzieci będą uczestniczyły w warsztatach, piknikach i wycieczkach. Także kalendarz uroczystości przedszkolnych wypełniony jest po brzegi. Przygotowujemy sporo uroczystości. Jesienią odbywa się pasowanie na przedszkolaka, bierzemy udział w lokalnych przeglądach twórczości ludowej, WOŚP, kolędujemy. Nie zapominamy o przygotowywaniu niespodzianki na Dzień Babci i Dziadka. Seniorzy dosłownie rozpływają się oglądając występy swych ukochanych i wydawać by się mogło maleńkich wnucząt. Obchodzimy  także Dzień Mamy i Taty, Dzień Kobiet, mamy andrzejki, mikołaja, zakończenie roku szkolnego i wiele innych. Ciekawym pomysłem okazały się zajęcia z profilaktyki zdrowotnej prowadzone przez pielęgniarki. Dzieci zdobywały wiedzę na temat zdrowego trybu życia, odżywiania, bezpieczeństwa, postępowania w razie choroby, zachowania na wakacjach. Oswajały się z lękiem przed wizytą u stomatologa czy białym fartuchem lekarskim. Zakładały go, udawały że robią zastrzyki. Zajęcia prozdrowotne nadal będą kontynuowane. Jedyny problem to brak wystarczającej ilości miejsca. Tutaj w jednej sali uczymy się, bawimy, jemy i odpoczywamy. Musimy szybko przeorganizowywać przestrzeń pod potrzeby kolejnych aktywności. Najtrudniej nam zorganizować uroczystość z udziałem rodziców czy innych zaproszonych gości. Nie mieścimy się wszyscy.

– Jest Pani również logopedą, a więc specjalistą….

– Tak, dzieci mają zajęcia logopedyczne, a ja na co dzień wyłapuję błędy. Poza tym jeśli obserwujemy u dziecka inne poważniejsze trudności  zgłaszamy je rodzicom, zastanawiamy się dlaczego występują, konsultujemy ze specjalistami z poradni psychologiczno-pedagogicznej. Czasem okazuje się, że dziecko nie sprawia trudności w domu, ale w grupie już tak. Udział w edukacji przedszkolnej powoduje, że możemy na bardzo wczesnym etapie wyłapać niepokojące symptomy i odpowiednio na nie zareagować, by później w szkole było już tylko lepiej.

– A jakie są te dzieci?

– Kochane, wspaniałe, cudowne…

– Noszą komórki?

– Nie, ale w zabawach, trzymając klocki przed sobą, robią sobie „selfi” albo mówią, że coś będzie na „fejsie”. I to już niepokoi…

– Co sprawia Pani największą frajdę?

– Oczywiście praca z dziećmi, obserwowanie jak się rozwijają, przygotowując do życia w społeczeństwie. Rozwój ten jest ogromny już na przestrzeni jednego roku szkolnego. Często przychodzą takie, które początkowo mają duże trudności adaptacyjne, nie bawią się z rówieśnikami, nie odzywają tygodniami, nie nawiązują żadnych relacji z innymi. Po kilku miesiącach to nie są te same dzieci, następuje w nich duży progres chociażby w sferze emocjonalnej, społecznej czy poznawczej.

– Nadążacie?

– Nie boimy się, że sobie nie poradzą w szkole. Dostają solidny zastrzyk wiedzy i umiejętności.

– A wychowanie?

–  Najważniejsze jest wprowadzanie zasad. Mamy kodeks przedszkolaka, który ustalamy razem z dziećmi, już we wrześniu. Maluchy podpisują go paluszkiem umoczonym w farbie. Później odwołujemy się do naszych ustaleń. Zasady pozwalają dzieciom czuć się bezpiecznie, bo poruszają się w wyznaczonych ramach.

– Wspomniała Pani o współpracy z rodzicami.

– Rodzice są bardzo otwarci na nasze pomysły i chętni do współpracy, która układa się doskonale i pewnie dlatego tyle możemy razem zdziałać. Zdarza się, że prosimy aby przynieśli do placówki jakieś składniki na wypieki – oczywiście zawsze mamy trzy razy więcej niż prosiliśmy. Naszą tradycją stały się wyjazdy i wycieczki z udziałem rodziców. Jeździmy wspólnie np. do ZOO, do fabryki cukierków, kina, teatru czy do bawialni. Przedszkolaki świetnie się bawią a rodzice mają czas na chwilę wytchnienia i integrują się ze sobą przy kawce. Mamy wysoki stopień zaufania ze strony rodziców i bardzo staramy się go nie zawieść ponieważ zdajemy sobie sprawę, że powierzają nam swój największy skarb – dzieci. Jednocześnie rodzice wiedzą, że jest im tu dobrze, że rozwijają się pod naszym czujnym okiem w przyjaznych, bezpiecznych warunkach.

– Absolwenci o Was pamiętają?

– Tak, często nas odwiedzają po zajęciach w szkole, opowiadają co u nich słychać, przychodzą także z życzeniami z okazji Dnia Nauczyciela. Również na co dzień na przysłowiowej „ulicy” poznają nas, podchodzą, przytulają się. Jest to bardzo miłe.

– Pacanów.online życzy powodzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *