W Kępie wre robota

Aktualności Gorący temat Nasze tradycje

Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich „Kępianki” od tygodnia szykują się do nadciągających  dożynek. Pod kierownictwem Ewy Jamińskiej w siedzibie OSP i Świetlicy Wiejskiej w Kępie Lubawskiej powstaje tradycyjny wieniec dożynkowy.

Pracę nad wieńcem „Kępianki” zaczynają od spaceru po wsi w poszukiwaniu najładniejszych zbóż i kwiatów. Rolnicy chętnie pozwalają ścinać na swoich polach wszystko, co potrzebne do tej pracy. Zbieranie materiałów trwa dwa dni. W tym roku użyte zostały: len, pszenica, owies i proso, które suszą się na stołach w świetlicy. Kiedy wszystko jest już gotowe autorki wieńca spotykają się codziennie przez tydzień aby wyplatać swoje dzieło.

Okres dożynek dla pań z KGW to przede wszystkim okazja do wspólnych spotkań. Podczas pracy toczą rozmowy o bieżących sprawach wsi, wymieniają się przepisami, pomysłami, informacjami i śpiewają ludowe piosenki, tak jak kiedyś robiły to ich matki.

Tegoroczny wieniec dożynkowy „Kępianek” jest inspirowany główką maku. Aby mógł być uznany za tradycyjny, musi nawiązywać formą do tych tworzonych w regionie świętokrzyskim od pokoleń. Jego kształt musi przypominać kopułę, stożek, lub płaską koronę. Powinien być zwieńczony krzyżem, hostią lub monstrancją. Ramiona wieńca muszą być oplecione kłosami zbóż. Dozwolone jest też użycie owoców, ziół, żywych lub zrobionych z bibuły kwiatów. Nie wolno natomiast używać dodatków z tworzyw sztucznych. Wszystko w trosce o zachowanie tradycji.

Na portalach aukcyjnych pojawia się wiele ofert gotowych wieńców, które można kupić za ok. 500 zł. Ewa Jamińska zapytana o zdanie na temat takich praktyk odpowiada: „Z naszej strony kupienie gotowego wieńca byłoby bez sensu. Nam chodzi o spotkanie, wyjście z domu, wspólne rozmowy i śpiew. Nasz wieniec jest symbolem tych wszystkich spraw.”

Justyna Gruca, Fot. Emil Gruca

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *