Szczęśliwi czasu nie liczą

Aktualności Gorący temat

„Gdyby nie dzieci i wnuki, nie zdalibyśmy sobie sprawy, że już sześćdziesiąt  lat trwa nasz związek małżeński” – powiedzieli na początku uroczystej mszy świętej, odprawionej w kościele parafialnym w Ratajach, zacni małżonkowie Irena z domu Matuszewska i  Henryk Kuc, mieszkańcy Komorowa. Na spotkaniu rocznicowym stawiła się cała liczna rodzina jubilatów – pięcioro dorosłych dzieci: Stanisław, Marek, Andrzej, Halina, Krzysztof ze współmałżonkami, swatowie, piętnaścioro wnuków i pięciu prawnuków towarzysząc im w uczczeniu tyloletniego szczęśliwie przeżytego okresu we dwoje.

Państwo Irena i Henryk mozolnie budowali małżeńskie gniazdo w trudzie ale i we wzajemnym poszanowaniu swoich ról w domu. Pomagali sobie wzajemnie, opiekowali sobą a kolejne przychodzące na świat dzieci coraz mocniej cementowały ich związek. One też wspominają, że w domu rządziła niepodzielnie mama wyznaczając plan dnia, wdrażała do obowiązków powtarzając, że życie to pasmo ciągłych wyzwań, które trzeba umiejętnie rozwiązywać. Oboje rodzice wychowywali ich w poszanowaniu pracy, szacunku dla każdego człowieka, szacunku do ziemi, którą uprawiali i której owoce zapewniały byt. Potrafili zachowywać spokój w chwilach trudnych, jakie dotykają każdy związek małżeński, rozważnie podejmowali wszelkie decyzje dotyczące rodziny, zachowując przy tym uśmiech, serdeczność i zrozumienie.

Obecny jubileusz stał się wyrazem szacunku dla obojga ze strony młodej generacji za dar życia, rodzicielski trud w przygotowanie całej piątki do dorosłego, samodzielnego życia i bagażu wiedzy, umiejętności, nawyków, które pozwalają im teraz szczęśliwie żyć w swoich rodzinach. Zarówno dzieci jubilatów jak i wnuki życzyły obojgu, aby byli z nimi jak najdłużej mimo już pojawiających się dolegliwości wieku senioralnego. Są bowiem dla nas wzorem i ostoją w chwilach trudnych – podkreślali szczególnie wnukowie. Szczęść im Boże na kolejne harmonijne lata we dwoje w otoczeniu bliskich osób, szacunku sąsiadów i lokalnego środowiska. (RG)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *