Sukces rolników w Komorowie

Aktualności Gorący temat Ludzie

27 kwietnia odbyło się oficjalne otwarcie zakładu produkcji naturalnych wyrobów masarskich w Komorowie. Właścicielami gospodarstwa są Marzena i Łukasz Kieras. W kameralnej uroczystości wzięły udział władze gminy, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Buskiego, Prezes Kapituły Agroligi – Wojciech Pysiak wraz z żoną Elżbietą służący od lat pomocą i przyjacielską radą (sam prowadzi podobną działalność)  młodszym przedsiębiorcom z Komorowa, rolnicy i hodowcy trzody chlewnej, sąsiedzi i przyjaciele. Do wspólnej biesiady, na którą gospodarze zaprosili po części oficjalnej, oprawę muzyczną zapewniła  kapela „Nadwiślanie”.                                                                          

Plan takiego przeorganizowania i rozwoju gospodarstwa państwo Kierasowie powzięli 3 lata temu. W tamtym okresie niskie ceny sprzedaży trzody chlewnej oraz brak stabilności rynku, zachęcały do przetwórstwa, umożliwiającego wyeliminowanie kosztów pośredników w sprzedaży –  a co za tym idzie – zmniejszenia kosztów produkcji gotowego wyrobu. Zaradni młodzi rolnicy, gospodarujący na 30 hektarowym obszarze z ukierunkowaną produkcją żywca wieprzowego, skorzystali z dofinansowania z funduszy europejskich otrzymując 300 000 zł., co było jednym z warunków rozpoczęcia inwestycji. Potem zdobywali kolejne zgody na budowę. Swoją determinacją i optymizmem w realizacji zamierzeń zrobili wrażenie na pracownikach  Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Busku – Zdroju, co zaowocowało skuteczną pomocą fachowców (na czele z kierownikiem placówki Andrzejem Lipką) w opracowywaniu i składaniu wniosków. 

Pan Łukasz – tytan pracy, realnie oceniający własne możliwości w warunkach współczesnego rolnictwa – prowadzi gospodarstwo, które otrzymał od mamy, już od osiemnastego roku życia. Pani Marzena – twardo stąpająca po ziemi, ale nie rezygnująca z własnych marzeń, ma w sobie tyle siły i samozaparcia, że harmonijnie  poukładała obowiązki domowe, rodzinne, wychowanie synów Nikodema i Franciszka i jeszcze wygospodarowuje trochę czasu na działania społeczne. Razem z mężem rozwijają  rodzinny interes już od 15 lat. Marzena wdrożyła także własny pomysł i od kilku lat prowadzi produkcję truskawki spod folii. Dzisiaj to szereg potężnych tuneli foliowych na  1.5 hektarowym gruncie i ustawiczna praca: od sadzonek, przez pielęgnację, po zbiór.  Małżonkowie cieszą się wspólną pracą i efektami, które naprawdę widać.  

– Kiedy zaczęła się huśtawka na rynku produkcji i zbytu trzody chlewnej miałem do wyboru albo zrezygnować z rolnictwa i zamknąć za sobą drzwi albo wymyśleć coś, do pozwoli mi przetrwać nie rezygnując z dotychczasowego dorobku mojego, moich rodziców i dziadków. Tego, w imię szacunku dla nich, za to co otrzymałem w posiadanie, zrobić nie mogłem. Dziś, po wielu trudach, jestem w miejscu, w którym płynnie funkcjonuje produkcja własnej paszy do hodowli trzody, przerób mięsa, dystrybucja  wyrobów gotowych w jednej ręce – mówi z nieukrywaną satysfakcją Pan Łukasz.

Oprócz sklepu przylegającego do masarni, gospodarstwo posiada punkty sprzedaży w Busku-Zdroju na ulicy Kilińskiego, na osiedlu Leszka Czarnego. Oferta zawiera wyroby wytwarzane w sposób naturalny (znany dziadkom i pradziadkom) i bez chemicznych ulepszaczy smaku czy przedłużaczy ważności spożycia. Piękne, pachnące, swojskie kiełbasy, salceson, pasztet, kaszanka, szynki, balerony pieczone i wędzone, to tylko część z bogatej oferty rodzinnej firmy. Wszystkie mięsa pochodzą ze świń z ich własnej chlewni znajdującej się w innej części gospodarstwa. Taki proces to gwarancja wysokiej jakości i tradycyjnego smaku. Planom na przyszłość a więc w kolejnej modyfikacji i poszerzaniu produkcji państwo Kierasowie nie mówią nie, lecz na razie oczekują na efekty trzech lat swoich wysiłków.

Robert Gwóźdź

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *