Piękno katedry

Aktualności Rozważania Zbigniewa Judy

Rozważania z dnia 15. 04. 2019 r.

Jest godzina 20.00 dnia 15 kwietnia 2019 r., włączam telewizor i na ekranie widzę pożar i napis „wydanie specjalne”. Po chwili usłyszałem relację, że płonie Katedra Notre Dame. Pomyślałem sobie, że gdzieś zaprószył się ogień, zaraz go stłumią i będzie po wszystkim. Tymczasem w miarę upływu czasu pożar nie zmniejszał się, ale powiększał.

          Wtedy do głowy przychodziły różne myśli. Jedną z nich było to, że pierwszy raz o katedrze usłyszałem jako szóstoklasista na lekcji języka francuskiego. Tego przedmiotu uczyła nas Pani Irena Pytko – żona ówczesnego kierownika szkoły Stefana Pytko – to małżeństwo to była marka.

          W 2001 roku jako turysta zwiedzałem Katedrę Notre Dame. Pamiętam do dziś uczucie, jakiego doznałem wchodząc do świątyni. Była nim niezwykła radość, że to ja – przeciętny Polak z Pacanowa – stoję w miejscu, o którym uczyłem się w dzieciństwie i nigdy nie myślałem, że tu trafię.

Krótki czas zwiedzania nie pozwolił  oczom i umysłowi zarejestrować szczegółów. To co do dziś pamiętam imponowało nam – to niezwykła wielkość i wysokość, duże ilości rzeźb, figur świętych, obrazów, kaplic i malowideł. Tłumy osób wchodzących i wychodzących z katedry trochę naruszały możliwość skupienia i modlitwy. Stawaliśmy też w miejscu szczególnie oznaczonym dla otrzymywania łask z racji pobytu w świątyni. I oczywiście sprzedaż pamiątek m.in. medali z wizerunkiem katedry, które nabyłem dla najbliższych. Myślę, że możliwość pobytu w Notre Dame to niezwykły dar, który pozostaje w pamięci na całe życie.

Dlatego nie dziwcie się Państwo, że kiedy oglądałem relację byłem bardzo wstrząśnięty, zmartwiony a momentami nawet wystraszony, gdy ogień bezkarnie trwonił piękno katedry i zamiast gasnąć powiększał się.

Notre Dame, co prawda francuska, stanowi dziedzictwo całego świata, w tym także Polski. Ten dramat dotknął świat i Polskę. Zatem świat nie pozwoli, aby katedra nie istniała. Tylko w jaki sposób i w jakim zakresie, bo odbudowa rozciągnie się na lata? Jestem przekonany, że w dziele tym nie zabraknie nas Polaków i Polski, która słynie z udzielania pomocy i z konserwatorów zabytków.

          Ale fakt pozostaje faktem, że ogień zniszczył wspaniałą świątynię unikalną w dziejach naszej cywilizacji. Tę relację poświęcam Francuzom i Francji jako znak solidarności.

          Z wyrazami szacunku Zbigniew E. Juda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *