Pacanów „zapaczkowany”

Aktualności Ludzie Nasza okolica Wywiady

Rozmowa w sadzie z inż. Wiesławem Mądrym

– Z tego co widzę jest Pan agrotechnikiem?

– Ukończyłem Akademię Rolniczą w Krakowie uzyskując tytuł inżyniera ogrodnika. Prowadzę wielopokoleniowe gospodarstwo,  które przejąłem po rodzicach.

– Jak duży jest sad?

– 4,7 hektara. Jest wielogatunkowy. Uprawiamy morele, śliwy, nektaryny, brzoskwinie, grusze, wiele odmian jabłoni, a niektóre z nich testujemy dla potrzeb  regionu. Na pozostałej części gospodarstwa uprawiamy warzywa.

– Oprócz tego prowadzi Pan giełdę rolną w internecie.

– Tak, to dodatkowa forma sprzedaży. Strona www. ma zasięg ogólnopolski. Oferuje wysyłanie produktów bezpośrednio do naszych klientów.

– Czyli może mi Pan przysłać kilo śliwek do Krakowa?

– Oczywiście tak: jabłka, śliwki, warzywa, soki, wszystko, co produkujemy – po wcześniejszym złożeniu zamówienia na naszej stronie, pakujemy w torby  a następnie kartony. Spakowane wysyłamy kurierem do klienta. Niestety, na barkach zamawiającego ciąży koszt wysyłki, który  jest jeszcze dość wysoki. Tu jeszcze tkwi bariera. Jednak mamy bardzo dobre rozwiązanie dla tarnowian, gdzie prowadzimy punkt sprzedaży detalicznej. Ludzie zamawiają produkty, pakujemy je w paczki i odbierają wszystko na miejscu. Tak sprzedajemy większą część produkcji – jest to bardzo nowoczesna i wygodna forma sprzedaży i choć jeszcze nie dość rozpowszechniona, w przyszłości stanie się bardzo popularna.

– Dziś przychodzi zamówienie, a jutro rano towar jest w Tarnowie?

– Dokładnie tak. Przed świętami mamy mnóstwo telefonów i zamówień. Nasi klienci są bardzo zadowoleni, zdobyliśmy zaufanie wieloletnią obecnością na rynku detalicznym, wypracowaliśmy  markę a  ludzie rozpoznają owoce z Pacanowa i bardzo je cenią.

– Ilu ma Pan klientów?

– Mamy kilkuset stałych klientów.

– Nie chce Pan sprzedawać przed budynkiem lub we współpracy z ECB?

– Byłoby dobrze, gdyby taka oferta powstała. Wierzę że jest to możliwe, choć będzie trzeba  wypracować procedurę. Być może  lokalne produkty nie tylko z naszego gospodarstwa w przyszłości zostaną docenione przez turystów odwiedzających Centrum Bajki.

– Chroni Pan owoce?

– Zachowałem wszystkie, bardzo rygorystyczne normy, jakie obowiązywały sadowników przed wejściem do UE. (Federacja Rosyjska także je stosuje.)  Są o wiele bardziej rygorystyczne od europejskich. Posiadamy  Certyfikat integrowanej produkcji owoców, jesteśmy objęci nadzorem Sanepidu w Busko-Zdroju i Tarnowie, podlegamy również sezonowej kontroli Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa. co  gwarantuje, że  produkty z gospodarstwa to klasa sama w sobie. Bez obaw!

– Da się z tego wyżyć?

– Nie narzekam. Razem z żoną, Krysią, dobrze sobie radzimy. Ona jest ekonomistką, zarządza finansami, a mnie została praca i sprawy techniczne. Uzupełniamy się, fajnie nam się pracuje, czerpiemy z tego radość i korzyści.

– No i promujecie Pacanów – na każdej torbie widnieje przecież nazwa gminy. Życzę sukcesów.

Rozmawiał: J. C.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *