7 dzień walki ze skutkami ulewy

Aktualności Gorący temat

W Kępie Lubawskiej mieszkańcy nadal walczą z ustabilizowaniem wałów Wisły. Na terenie gminy trwa wielkie sprzątanie, oczyszczanie zalanych pól uprawnych, łąk, gospodarstw, próby ratowania zasiewów i nasadzeń, szacowanie szkód przez komisję gminną. Straty są ogromne.

Nie ustają prace zabezpieczające naruszony odcinek wału przeciwpowodziowego Wisły w Kępie Lubawskiej. Układana jest wielopoziomowa warstwa worków z piaskiem na podstawie obwałowania od strony wody. To setki worków, które mają zabezpieczyć niestabilny nasyp ziemny, który po wielkiej powodzi w roku 1997 został przebudowany i wzmocniony. Niestety, jak wynika z relacji mieszkańców działek położonych obok wału, wybrana wówczas metoda wzmocnienia okazała się mało skuteczna a i technologia wykonania  pozostawiała wiele do życzenia. Duża skala przedsięwzięcia i ogromne pieniądze przeznaczone na całe zadanie nie przełożyły się na współczesną skuteczność  i pewność zabezpieczenia – co widać w wielu miejscach.

Pamiętający tamte wydarzenia wspominają kopanie głębokich rowów przy podstawie wału od strony wody i rozciągniętą folię zabezpieczającą z włókniny, która była podobno podwijana pod wał a nie kotwiona w mocnym, ziemnym czy betonowym fundamencie. Jak mówią okoliczni mieszkańcy mocne zabezpieczenie betonowe ma tylko odcinak wału, gdzie była wielka wyrwa powodująca zalanie prawie połowy terenu gminy Pacanów. Natomiast nie przypominają sobie, aby w taki sam sposób zabezpieczano całość podstawy wału a jedynie wspominają roboty wykonywane odcinkami. Pamiętają tylko wybieranie ziemi, aż do piaszczystej podbudowy, zakładanie i kotwienie folii z włókniną bezpośrednio w wykopanym rowie i przysypywanie jej ziemią zbieraną koparkami z terenu międzywala. Przez lata jakoś to zabezpieczenie działało, ale ostatnie wysokie stany Wisły i jej wyjście poza koryto wskazywały na szereg groźnych przecieków i podsiąków u podstawy wału, na odcinku od Trzebicy, Kępy Lubawskiej aż po most w Ratajach. To był sygnał, że dzieje się coś niedobrego, ale nikt nie reagował.

Strażacy, brnąc po kolana w wodzie i błocie, likwidowali owe przecieki kładąc całe masy worków z piaskiem, przychodziła dobra aura, słońce suszyło teren i … zapominano o przeciekach. Na wałach zagospodarowały się bobry, krety, lisy – drążąc sieć tuneli, co przy oparciu się wody o wał skutkowało coraz wyraźniejszymi przeciekami. Czy te podawane na gorąco fakty i opinie świadków są możliwe do sprawdzenia i czy ich przypuszczenia mogą być podstawą do opracowania skutecznego planu naprawy? Na miejscu są specjaliści, nowoczesny sprzęt do monitorowania i prześwietlania struktury nasypu ziemnego –   i to jest zadanie na dziś dla obecnego zarządcy wałów – czyli Wód Polskich.

Aktualnie widoczne, groźne osunięcie się ziemi na wale od strony wody w Kępie Lubawskiej zmobilizowało setki osób – strażaków, żołnierzy, znowu położono tysiące worków z piaskiem, aby nie dopuścić do rozerwania pod naporem wody podstawy obwałowania. I co dalej? Czy po raz kolejny zmarnowany zostanie wysiłek ludzi i czy obecny zarządca rozpocznie szczegółowe badanie przyczyn powstawania przecieków i przegląd wałów przeciwpowodziowych oraz zbada technologię zastosowaną przy przebudowie po roku 1997?

A najpierw – jak podczas wizyty na wałach powiedział generał Leszek Suski Komendant Główny PSP w Warszawie – trzeba wykonać rzecz podstawową, wykosić zarośnięte bujną roślinnością obwałowanie i natychmiast przeprowadzić szczegółowe monitorowane przyczyn powstawania wszelkich nieprawidłowości uwidaczniających się w czasie kolejnych wyjść dużej wody poza koryto rzeki. Prognozy meteorologiczne znów zapowiadają opady deszczu. Woda Wisły powoli wraca do koryta – jednak istnieje konieczność pilnego zajęcia się przeglądem obwałowań i utrzymywania ich w należytym stanie aby nie doszło do kolejnej wielkiej tragedii powodziowej.

Robert Gwóźdź

2 thoughts on “7 dzień walki ze skutkami ulewy

  1. Szacunek i wdzięczność dla aktywnych , ciężko pracujących i nie pozujących do zdjęcia strażaków. Tylko gdzie pierwszy strażak gminy- Karolinka ?

    1. Sprawiłam, żeby było czym ratować. Szacun i najwyższe uznanie dla strażaków. Dziękuję, że ktoś anonimowy zwrócił uwagę na moją skromną osobę. Ze strażackim pozdrowieniem i troską o dobrą pogodę, Karolinka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *